Kartagena to miasto portowe i siedziba marynarki wojennej z rzymskim teatrem w centrum. Nie jest to kurort.
Nabywcy, którzy trafili tu w poszukiwaniu nieruchomości na Costa Blanca, powinni szybko zmienić nastawienie. To miasto stoczni, muzeów i historii wojskowości, które ma dostęp do dwóch wybrzeży: śródziemnomorskiego w rejonie Isla Plana i Cabo de Palos oraz laguny Mar Menor na odcinku od Los Urrutias do Mar de Cristal.
Według spisu ludności (padron) ze stycznia 2025 roku gmina liczyła około 220 000 mieszkańców, ale w ścisłym centrum według rocznego spisu z 2024 roku mieszkało ich zaledwie około 55 000. Reszta jest rozproszona po odległych dzielnicach, więc adres w Kartagenie może oznaczać lokalizację daleko od miasta.
Ten sam spis z 2024 roku wykazał, że mniej więcej co dziewiąty mieszkaniec był obcokrajowcem, a największą grupę kontynentalną stanowili przybysze z Afryki, było ich ponad dwa razy więcej niż Europejczyków. To nie jest brytyjska enklawa.
Ceny ofertowe w całej gminie znacznie wzrosły w ciągu roku do lipca 2026, jednak średnia ta kryje niewygodne zróżnicowanie. Tylko sześć z osiemnastu wyszczególnionych dzielnic ma opublikowane ceny, z czego w dwóch odnotowano spadki w ciągu roku, a najszybciej drożejąca, Los Urrutias, leży nad laguną z udokumentowaną historią katastrofy ekologicznej. Warto zapoznać się z raportami o stanie środowiska, zanim spojrzy się na wykresy cen.